czwartek, 5 grudnia 2013

Pochłonięta zdobieniem decu

Witajcie!
Normalnie oszalałam na punkcie decoupagowania. 
Wszystko co się da, co wpada pod moje ręce zostaje dosłownie zmienione. 
Każda butelka, drewienko, deseczka :)
 Ciągle próbuję coś wymodzić..by doskonalić tą technikę..nie zawsze wyjdzie. 
Ale wiadomo trzeba ćwiczyć by coś osiągnąć. 




 Zmykam troszkę się wykurować. 
Jakieś choróbsko mnie goni..muszę się jemu przeciwstawić :) 
Buziaki kochani!!!

8 komentarzy:

  1. Wiadomo ...trening czyni mistrza :) A prace są śliczne i nic im nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie Ci wyszło. Ptaszek na deseczce bomba, skromny a taki ładny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś o tym wiem:) też bym chciała wiele przerobić tylko czasu mało!!! Piękne prace!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne prace :) Tylko podziwiać.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, widać, że Cię wciągnęło. Ale efekty tego "wciągnięcia" są bardzo efektowne. Podziwiam Cię i zazdroszczę warsztatu, mnie jeszcze daleko do takich efektów. Tak trzymaj!!!

    OdpowiedzUsuń