środa, 15 sierpnia 2012

Misiolinda :)

Dzień dobry!!!
Przyśniło mi się, że coś wczoraj obiecałam :P otóż powstała nowa postać z różyczek :) 
Ale od początku... ostatnio zaczepił mnie na jednym z portali społecznościowych kolega z lat gimnazjalnych. Chce zrobić miłą niespodziankę dla osoby, która jest bliska jego sercu.
 Jego dziewczynie bardzo podobały się moje prace, ale nie chciał, bym zrobiła słonika..lecz zaproponował bym spróbowała zrobić MISIA!!
 Na początku byłam nastawiona "anty", ale po chwili rozmowy..pomyślałam czemu nie spróbować (najwyżej nie wyjdzie). Ustaliliśmy szczegóły i postanowiłam działać. 

Ale miałam przeboje :) jako, że brakowało mi czerwonej krepiny musiałam ją domówić.. czekając na dostawę robiłam już brzuszek i nogi z tej resztki co miałam w domu. 
Gdy doszła paczka okazało się, że krepina mimo tego samego symbolu różni się kolorem.. Ależ się wściekłam..byłam już zrezygnowana, ale moją ostatnią deską ratunku był Pan, który u mnie w miejscowości sprzedaje też krepinę..choć dość drogo. 
Na szczęście miał jeszcze jedną rolkę tego odcienia, który mi brakował..odetchnęłam:) 

Przyznam, że trochę musiałam się nakombinować, bo albo nóżki nie były proporcjonalnie albo rączki się nie układały odpowiednio..po kilku próbach w końcu powstał :) 
Mam nadzieję, że osobie obdarowanej się spodoba..

Mi na samym początku się nie podobał, ale gdy go dopieściłam detalami..nie wiem teraz czy będę w stanie się z nim rozstać :)
 Dosyć pisania czas na kilka zdjęć:)

             

 Tak wygląda ogonek..musiałam go tak umieścić, by misio stał..tak się przechylał do tyłu :)


Miłego dnia!!!

10 komentarzy:

  1. no i wyszedł Ci świetnie, zdolna bestyjka z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jacie jakie cudo, nie wiedziałam że można stworzyć takie rzeczy, misie, słoniki, rewelacja. Jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodki misiaczek,
    pozdrowionka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooooooo jaki cudowny!!! Podziwiam Cię! Słoniki były cudowne. No ale ten miś!!! Brak słów!

    OdpowiedzUsuń
  5. no proszę:) aż przytulić się chce:)

    OdpowiedzUsuń